DZIEWCZYNA KEBERNIKA

 

Była dziewczyną Kebernika

już od czterech lat

Kochała się z nim nieśmiało

cichutko jak myszka

po ciemku

Radio musiało być wyłączone

a wszystkie szklanki w kuchni pomyte

„I jeszcze zobacz czy pozamykałeś drzwi” – mówiła

więc boso

owinięty prześcieradłem

szedł do przedpokoju i sprawdzał łańcuchy

i wiedział

że o żadnym szaleństwie nie może być mowy

I raczej nie było

Szalenie ceniła jego intelekt

i była szalenie oczytana

i to mu wystarczało

 

A Musso

(tak go nazywali

bo taki miał samochód)

więc ten Musso

był piękny jak diabeł

zwłaszcza kiedy się uśmiechał

a kiedy płynął

jezioro wydawało się być zaszczycone

Podobał się kobietom

szalenie

Podobał się nawet mężczyznom

Nawet Kebernikowi

co go bardzo frustrowało

(Kebernika znaczy)

tym bardziej że Musso

przeczytał w życiu trzy książki

ale bez z żadnej ściemy

znał się na wszystkim

ludzie garnęli się by z nim rozmawiać

o piciu

o życiu

ö sporcie

Zwłaszcza o sporcie

 

 

„ A mnie sport nie pociąga wcale ”

mówiła dziewczyna Kebernika

zaczepnie

wachlując się tekturową tacką

i popijając zimne piwo

„ A próbowałaś ? ”- zapytał Musso

Wzruszyła ramionami

więc wstał i podał jej mocarne ramię

„Chodź, pokażę ci tenisa” – powiedział

I ona poszła za nim

nie do końca pewna

co chce jej pokazać

a w środku lasu

dziwna rzecz

był kort

I całe towarzystwo się tam przeniosło

zabierając ze sobą nawet grill

i było bardzo wesoło

 

 

Dziewczyna nie trafiała w piłki

Śmiała się perliście

oczy miała dziwne

maślane

i rumiane policzki

Pewnie od tego upału

Właściwie nie wiadomo kto zaproponował

tę modyfikację

Teraz był to tenis rozbierany

i wszyscy na to przystali

choć tamtych dwoje nie schodziło z kortu

A ona śmiała się jeszcze głośniej

kiedy w pełnym słońcu

jej bluzka pofrunęła

i zawisła na siatce

Piersi miała jędrne

sutki bezwstydnie nabrzmiałe

pewnie od tego upału

Jeszcze trochę grali

w radosnym zapamiętaniu

tak ożywczo promienni

i tak beztroscy

jak Adam i Ewa w Raju

A potem Musso podbiegł

i podał jej bluzkę

lekko

naturalnie

z nieludzkim wdziękiem

Ale on wszystko tak robił

Jakby tańczył

I oddali rakiety następnej parze

 

Jakiś czas potem odjechał

swoim „Ssang Yongiem Musso”

Musiał wracać do miasta

a oni zostali

i dziewczyna Kebernika długo jeszcze

miała

szkliste spojrzenie

i rumiane policzki

Pewnie od tego upału

A pod wieczór

Kebernik

przyniósł jej kocyk

i znalazł dobre miejsce przy ognisku

Też niewiele mówił

zadumany

zdziwiony

bo na dobrą sprawę

tego dnia

po raz pierwszy

zobaczył

jej piersi w pełnym świetle

I to było coś.

 

Dodaj komentarz