Była dziewczyną Kebernika
już od czterech lat
Kochała się z nim nieśmiało
cichutko jak myszka
po ciemku
Radio musiało być wyłączone
a wszystkie szklanki w kuchni pomyte
„I jeszcze zobacz czy pozamykałeś drzwi” – mówiła
więc boso
owinięty prześcieradłem
szedł do przedpokoju i sprawdzał łańcuchy
i wiedział
że o żadnym szaleństwie nie może być mowy
I raczej nie było
Szalenie ceniła jego intelekt
i była szalenie oczytana
i to mu wystarczało
…
A Musso
(tak go nazywali
bo taki miał samochód)
więc ten Musso
był piękny jak diabeł
zwłaszcza kiedy się uśmiechał
a kiedy płynął
jezioro wydawało się być zaszczycone
Podobał się kobietom
szalenie
Podobał się nawet mężczyznom
Nawet Kebernikowi
co go bardzo frustrowało
(Kebernika znaczy)
tym bardziej że Musso
przeczytał w życiu trzy książki
ale bez z żadnej ściemy
znał się na wszystkim
ludzie garnęli się by z nim rozmawiać
o piciu
o życiu
ö sporcie
Zwłaszcza o sporcie
…
„ A mnie sport nie pociąga wcale ”
mówiła dziewczyna Kebernika
zaczepnie
wachlując się tekturową tacką
i popijając zimne piwo
„ A próbowałaś ? ”- zapytał Musso
Wzruszyła ramionami
więc wstał i podał jej mocarne ramię
„Chodź, pokażę ci tenisa” – powiedział
I ona poszła za nim
nie do końca pewna
co chce jej pokazać
a w środku lasu
dziwna rzecz
był kort
I całe towarzystwo się tam przeniosło
zabierając ze sobą nawet grill
i było bardzo wesoło
…
Dziewczyna nie trafiała w piłki
Śmiała się perliście
oczy miała dziwne
maślane
i rumiane policzki
Pewnie od tego upału
Właściwie nie wiadomo kto zaproponował
tę modyfikację
Teraz był to tenis rozbierany
i wszyscy na to przystali
choć tamtych dwoje nie schodziło z kortu
A ona śmiała się jeszcze głośniej
kiedy w pełnym słońcu
jej bluzka pofrunęła
i zawisła na siatce
Piersi miała jędrne
sutki bezwstydnie nabrzmiałe
pewnie od tego upału
Jeszcze trochę grali
w radosnym zapamiętaniu
tak ożywczo promienni
i tak beztroscy
jak Adam i Ewa w Raju
A potem Musso podbiegł
i podał jej bluzkę
lekko
naturalnie
z nieludzkim wdziękiem
Ale on wszystko tak robił
Jakby tańczył
I oddali rakiety następnej parze
…
Jakiś czas potem odjechał
swoim „Ssang Yongiem Musso”
Musiał wracać do miasta
a oni zostali
i dziewczyna Kebernika długo jeszcze
miała
szkliste spojrzenie
i rumiane policzki
Pewnie od tego upału
A pod wieczór
Kebernik
przyniósł jej kocyk
i znalazł dobre miejsce przy ognisku
Też niewiele mówił
zadumany
zdziwiony
bo na dobrą sprawę
tego dnia
po raz pierwszy
zobaczył
jej piersi w pełnym świetle
I to było coś.
…