OPOWIEDZ NAM COŚ O DOMINIKANIE

_

_

Pierwszego dnia

dla gości z hotelu

zrobiono wycieczkę łodziami

w jednej z tych łodzi byłem

ja

i kilku Anglików

(oni śmierdzieli)

a w drugiej same dziewczyny

chyba Polki

i jeden Chińczyk

i na jakiejś płyciźnie

pozwolono nam popływać

i ten Chińczyk

zapytał mnie co zrobić

żeby mu głowa nie wpadała

pod wodę

bo miał bardzo krótką

szyję

właściwie to nie miał

szyi

poradziłem mu

żeby używał rąk

i on popłynął w stronę

wyspy

a jak wrócił

to im tę łódkę całą

zarzygał

i musieli wracać

bo przecież nie mogli

tego wszystkiego wrzucić do

zatoki …

przy stole zaległa

cisza …

on jest programistą – powiedział ojciec

tonem usprawiedliwienia.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

mal: Szach – mat / Miro Bialy

TO NIE WASZA WINA

_

_

   

My naszych wrogów mieliśmy 

nazwanych

cele zazwyczaj 

jasne

i najprostsze marzenia

to było łatwe

nie wiem jak to się stało

że teraz ten świat 

który wam zostawiamy

jest taki …

nawet gdy próbujemy 

powiedzieć wam 

co robić

i czego unikać

to nasze rady są

arhaiczne

i przydatne na tyle

co instrukcja nabijania 

hiszpańskiego muszkietu

albo bilet na rejs 

parostatkiem 

z Płocka do Tczewa

nie wiem jak to się stało

że nagle ten świat 

który wam zostawiamy

stał się taki …                      

tak mi

przykro.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

mal:  group chat by Anna Maria Lindholm Rogberg

PRZYWILEJ

_

_

Przy porannej kawie przeglądam

broszury

które gmina rozsyła

na wypadek

wojny

jeśli wojsko podstawi

autokary – napisano

to w pierwszej kolejności

ewakuowani będą                   

kobiety

dzieci

i starcy 

do pierwszej kategorii

nie należałem nigdy

do drugiej się nie zaliczam

już od ponad pół wieku

co do trzeciej … 

czy można wziąć więcej 

niż jedną walizkę ?  

no i miejsce przy oknie 

bym prosił …

jak da radę.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

ilustr: kadr z filmu “Dzieci natury” / Islandia / 1991

5 LAT

_

_

Z piskiem opon zajechali

na parking przed barem

Porche Panamera

Turbo S E-Hybrid 

782 konie …

przez jakąś chwilę 

migdalili się w środku

potem wysiedli

trzaskając drzwiami

wszystkie reflektory 

na nich                           

i znów się trochę                           

migdalili

po czym

głośni                                    

roześmiani  

poszli w kierunku plaży

ona 

połyskując w słońcu 

pierścionkiem  

on 

srebrną przywieszką 

do kluczyka 

5 lat – powiedziała barmanka

daję im

5 lat

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: wł.

NIEZŁOMNA

_

_

 

Kiedy wreszcie pojedziesz

na to złomowisko ?  – pytasz                       

dostałem na urodziny 

nową kosiarkę do trawy

prawdziwe Lamborghini

tak piękną

że aż strach         

(pies na wszelki wypadek

obchodzi ją z daleka                         

niczym jakiegoś dziwnego

bezwonnego przybysza 

z obcej galaktyki)

tymczasem moja wierna

wysłużona klippo

stoi gdzieś pod krzakiem

z drugiej strony domu

poczerniała od rdzy

na pokrzywionych kółkach

z wyszczerbionymi nożami

sterana

lecz od tak wielu lat 

niezłomna 

ileż trzeba odwagi

by tam teraz pójść

spojrzeć na nią

i powiedzieć

to juz czas

moja mała                  

juz czas  …

czuję się jak stary      

dorożkarz

który jakimś cudem 

stał się posiadaczem    

pięknej

młodej klaczy

i teraz musi oddać 

swoją wysłużoną

siwą szkapę

do rzeźnika    

nie masz pojęcia

jak to boli …

faceci tacy jak ja

ze zwieszonymi głowami

przychodzą na złomowiska

i wysypiska

całego świata 

snują się wśród kontenerów

ze znoszoną odzieżą

starymi narzędziami

niesprawnymi sprzętami…

a ich gardła ściskają 

stalowe obręcze

smutku

każdy z nich będzie musiał   

zostawić tu kawałek 

swego serca

porzucić jakiś skrawek 

swojej duszy

nie wiem

moze jutro.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: wł. / Ta nowa

GALERIANIE

_

_

Żona mu umarła                 

dzieci się rozjechały                   

po świecie

kiedy go zobaczyłem

wiedziałem

jakby nieobecny

zdziwiony

osowiały                

niczym ptak co uderzył w szybę

bo wyglądała jak niebo               

i nagle dostrzegłem 

wszystkich innych

są ich tysiące        

starzy

samotni mężczyźni

na betonowych ławeczkach

wszystkich galerii w tym mieście

galerianie

nie żebrzą             

nie zaczepiają 

z nikim nie rozmawiają

po prostu 

czekają            

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

mal: Ferdinand Hodler / Unemployed (1891)

.

BARDZO DOBRY PLAN

_

_

Bywają wieczory

takie jak ten

kiedy spowiadam się Tobie

samemu sobie

albo tylko Bogu

ze wszystkich moich klęsk

i niepowodzeń

z niedokończonych snów

niedotrzymanych słów

z tych lat zmarnowanych

na śliskich

stromych brzegach

obcych rzek

.

nie taki był plan

na życie

nie taki był mój

plan

.

chociaż …

być może to

co najważniejsze

działo się zawsze

obok ?

.

choćby te bitwy morskie

na papierowe łódeczki

w kałuży

przy naszej ulicy

czereśnie prosto z drzewa

pies merdający ogonem

oswojona wiewiórka

picie kawy z Tobą

albo na przykład

struganie patyka

na tarasie

w upalną

letnią noc

gdy wszyscy inni

już śpią …

.

być może taki właśnie

był plan

na moje życie

nie mój

ale dobry

najlepszy

plan

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: Bytom – Tomasz Domagalski

Wyświetl mniej