LUNCH

_

_

Tej stołówce przy domu opieki

nadano szumną nazwę                         

“restauracja Armeria”

wpadałem tam czasem na lunch

ostatnio kilka razy 

z rzędu

bo nie miałem pieniędzy

czasu

albo innego pomysłu

na coś lepszego

w poniedziałek było lasagne

i smakowało dość podle

we wtorek serwowano

carbonarę                                   

smakowała dokładnie            

tak samo

w środę podano chili …

i wtedy zrozumiałem

że wszystko tutaj 

zawsze

ma ten sam smak

jakby kucharz formował dania

z tej samej 

tłustej 

rozmrożonej masy

nadając im różne kształty

zmieniając tylko kolory

z pomocą barwnika

i zmieniając nazwy 

na białej tablicy 

za pomocą flamastra …               

w czwartek było risotto

i przysięgam                       

że gdy zamknąłem oczy

miałem na talerzu 

dokładnie to samo          

co każdego                  

poprzedniego dnia 

a w piątek …                   

w piątek                           

w kolejce pensjonariuszy

owego domu opieki

stojącej wzdłuż lady

skazanej na dożywocie

w tej tutaj stołówce

zobaczyłem Svena

niegdyś attache                   

handlowego

który znał Churchila

ściskał rękę Castro                

jadał wystawne kolacje 

na japońskim dworze

( wiem

bo mówiono mi o nim )         

siwy

postawny

staromodnie

lecz nienagannie ubrany

mimo swojego wieku

emanujący klasą   

niemal nieosiągalną       

w dzisiejszym świecie

drżącą dłonią wskazał

na tablicę                         

mmmm – powiedział 

więc dzisiaj kottbullary

w pomidorowym sosie

moje ulubione …

odstawiłem swoją 

tacę      

i wyszedłem  

tak bardzo

tak boleśnie   

nie chciałem tam być …

kupiłem sobie hottdoga

w budzie przy plaży 

lecz zaraz go wyrzuciłem  

do kosza

przez gardło 

tego dnia

przeszła mi tylko 

kawa

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: Eric Enstrom ( ur. 1875 w pobliżu Mora w Szwecji , zm. 16 listopada 1968 [ 1 ] w Grand Rapids w Minnesocie ) był amerykańskim fotografem . Najbardziej znany jest ze zdjęcia Charlesa Wildena z Bovey w Minnesocie z 1918 roku . Zdjęcie, znane jako Grace , przedstawia Wildena odmawiającego modlitwę nad posiłkiem.

7/10

_

_

Zostaw ten kamień

i odłóż procę

Dawidzie

ale ja wtedy niechybnie

zginę

powstrzymaj konie

wygaś pochodnie

Dawidzie

wtedy natychmiast zostanę

zabity

stonuj swój gniew

i otwórz serce

Dawidzie

wówczas zostanę starty

na proch

więc nie masz innego

wyboru

Dawidzie?

nie mam.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

Photo: Edi Israel / Flash90 – wnętrze domu w kibucu Be`eri, 7/10/2023

LIST

_

_

Gdy jakieś 30 lat temu

urodził się Mikołaj                     

wysłałem do niego list

“Drogi Mikołaju – napisałem 

to jest pierwszy list

jaki do Ciebie wysłano

taki malutki

jak Ty teraz

lecz dostaniesz ich w życiu 

zapewne tysiące …”

i tak dalej

gratulacje

życzenia               

jakaś banalna             

filozoficzna myśl na koniec

“ … Twój wujek 

Harald ”   

znalazłem gdzieś taką małą                

miniaturową kopertę

wykaligrafowałem

adres

nakleiłem znaczek                       

niewiele mniejszy 

od samej koperty

i wysłałem                         

i o dziwo list doszedł

nie zaginął w przepastnej 

torbie listonosza

nie utknął w zakamarkach

blaszanej skrzynki na listy

i nie porwał go wiatr …

nie przewidziałem jedynie

że nim chłopiec dorośnie

przejdziemy na mejle

tiktoki

łatsapy

i takie tam …

i ten pierwszy list

w życiu Mikołaja

był zarazem 

jak sądzę

dla niego ostatnim

takim …

a potem

zdałem sobie sprawę

że przecież    

później ja sam żadnego

już nie napisałem                                          

nie wysłałem

nie dostałem

takiego  …

zrywam się

biorę kartkę

długopis                                                              

siadam przy stoliku w kuchni 

i piszę

“Drogi Przyjacielu

na wstępie mojego listu

pragnę Cię serdecznie …”

przerywam na chwilę

zagryzam końcówkę

długopisu

pozostaje jeszcze ustalić

jakiegoś adresata

ale to juz inna

zupełnie inna

sprawa…

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

na fot: rzeczony list.

ZABAWY W INTERNECIE

_

_

Mówi wiersz do autora

no dobra

jestem gotów                  

przegląda się wiersz w lustrze

poprawia krawat

strzepuje pyłek z ramienia

idę w świat – powiada

wrócę czyimś zachwytem

powrócę uznaniem

dobrym słowem

a może 

podziękowaniem

trzasnął wiersz drzwiami

zbiegł po schodach

na bruku pod kamienicą

słychać jeszcze jego

żwawe kroki                      

poszedł w świat

lecz autor wie

że i ten 

nie wróci …

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

mal : Overzicht / Marius Van Dokkum

PRZEPROWADZKA II (ONA JUŻ TU NIE MIESZKA) 

_

_

Ojciec wrócił do domu 

zmęczony

ociężale przekroczył próg

przez chwilę się zastanawiał        

czy to podłoga tak skrzypi

czy jego kolana …

stanął u dołu schodów    

uniósł głowę …   

Jula ! – zawołał      

Juuuuula !

matka wyjrzała z kuchni

przecież ona już tu                 

nie mieszka – powiedziała

wiem  – odrzekł ojciec

chciałem tylko usłyszeć

jej imię …                                 

i przez chwilę tak stali oboje             

wpatrując się w drzwi pokoju 

na piętrze

jakby się spodziewali

że zaraz  się

uchylą.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot:Olga Dyżakowska 

METODA

_

_

Chciałbym móc powiedzieć

że tej metody         

nauczył mnie pewien 

tybetański mnich

ale … żadnego nie znam 

zatem po prostu

banalnie

musiałem wpaść na to sam  

otóż …                               

na przykład wczoraj

kosiłem trawnik za domem

w słuchawkach

schylony

zamyślony                        

i wtedy z nienacka

jeżyna

rzuciła się na mnie 

zagrodziła drogę               

rozcięła mi policzek

nie zbliżaj się do mnie ! – zawołała

następnym razem

wyharatam ci oko ! 

na ścianie garażu wisi

maczeta

lecz nawet o niej 

nie pomyślałem

(to znaczy 

pomyślałem

ale tylko przez chwilę)                   

to moja wina – odrzekłem

byłem chyba zbyt 

nieostrożny 

wybacz

a przy okazji

dzięki ci za twoje

cudowne owoce

na dobrą sprawę                                                  

jesteś najlepszym co mam 

w tym ogrodzie

a mirabelka (tak między nami)

to przy tobie

trzecia liga …

zamilkła                             

nie wiedziała co

powiedzieć

trochę się jeszcze dąsała           

ale wiedziała  

czuła        

że nie kłamię    

po chwili

podparła się wiatrem i łaskawie

lekko cofnęła poły    

swojej kolczastej sukni

idź – powiedziała                 

nieznacznie skinąłem głową

i już mnie nie było

“jeśli ci na kimś zależy

to nie tocz wojen

nie wszczynaj niepotrzebnych

bitew

wtedy na pewno nigdy

żadnej nie przegrasz

żadne z was 

nie przegra

będziecie

niezwyciężeni” – powiedziałby ten

hipotetyczny

tybetański mnich                

a ja

w pierwszej chwili

uznałbym to za straszny

banał   

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

na fot: rzeczona jeżyna

PRZEPROWADZKA

_

_

Przecież w Twoje dziesiąte urodziny

ustaliliśmy

że nie wyfruniesz z domu

przed czterdziestką

że będziesz mieszkała z ojcem

przez jeszcze przynajmniej

trzydzieści lat

a potem zobaczymy …

obiecałaś

i co ?

co takiego jest

w Sztokholmie ?

nie wiem

ale wiem

czego mu przybędzie

w tym mieście

którego nie znam

będzie odtąd biła

najpiękniejsza cząstka

mojego serca

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: Olga Dyżakowska

ROZMOWA

_

_

 

No więc wyobraź sobie autobus            

nieskończenie długi

wiozący nas wszystkich

do wieczności

dwa rzędy podwójnych siedzeń

miejsca przy oknach zajęte

wyobraź sobie tych mężczyzn

i kobiety

ludzi starych

młodych 

wszystkich ras 

i wszystkich stanów

którzy patrzą w okna 

lub w telefony

czytają książki

jedzą kanapki   

albo po prostu

drzemią …   

wierz mi 

jeżeli tylko wiesz 

dostatecznie dużo

i jeśli masz w sobie ten 

spokój 

to możesz się przysiąść       

do każdego z nich

absolutnie każdego 

z nich

i możesz dać mu to

czego tak bardzo nam wszystkim

trzeba

czego łakniemy 

a o co nie prosimy

bo jest to towar tak rzadki

jak przysłowiowa gwiazdka 

z nieba

bo trzeba Ci wiedzieć

że najcenniejszą rzeczą     

jaką człowiek 

może dać drugiemu

człowiekowi

jest uczciwa

rzetelna rozmowa

po prostu 

dobra

niespieszna rozmowa …

a jeśli masz do tego

w zanadrzu 

termos mocnej kawy

i kilka ciekawych 

opowieści

to będziesz tam  

królem  

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

mal: Joseph Lorusso – Late Night Rendezvous.

GLORIA

_

_ 

Starzy poeci z zachwytem

patrzą na swoje córki

podczas uroczystych

rodzinnych bankietów

z lampką wina w dłoni

podglądają je zza kolumn

kwietników                         

zza pleców kelnera                

ukradkiem

skrycie

nieśmiało                           

jak to się stało – myślą

że taka piękna kobieta …?

i nie ma w tym nic męskiego

samczego

jest czyste ojcostwo

i gloria

bo oto

mimo wszystko

coś im się jednak w życiu

udało   

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

mal: Jose Frederick Charles Soulacroix / Elegancka dama we wnętrzu