Może kiedyś się odważę
I zaproszę Cię na spacer
Przejdziemy się powoli
Albo pobiegamy
I będzie naprawdę bosko
Po lesie Cię
Przegonię
‚
Huśtawkę zamontuję
W brzoskwiniowym sadzie
Na najmocniejszym drzewie
Na najgrubszym konarze
I będzie naprawdę bosko
Zamaszyście Cię
Wyhuśtam
‚
Lub wyprowadzę wóz z garażu
Na gorący asfalt wytoczę
Kabriolet czerwony
Benzyną pachnący i skórą
I będzie naprawdę bosko
Po mieście Cię
Przewiozę
‚
A może nawet łódkę kupię
Z pękatymi żaglami
I z radiem w kabinie
Ze wszystkim co trzeba
I będzie naprawdę bosko
Gdy Cię nią
Przepłynę
‚
Kiedy tak patrzę i widzę
Ten uśmiech co kwitnie
Na Twoich ustach
Powiem Ci jeszcze tylko
Że chciałbym mieć
Samolot
‚
…