OBIECANKI

Może kiedyś się odważę

I zaproszę Cię na spacer

Przejdziemy się powoli

Albo pobiegamy

I będzie naprawdę bosko

Po lesie Cię

Przegonię

 

Huśtawkę zamontuję

W brzoskwiniowym sadzie

Na najmocniejszym drzewie

Na najgrubszym konarze

I będzie naprawdę bosko

Zamaszyście Cię

Wyhuśtam


 

Lub wyprowadzę wóz z garażu

Na gorący asfalt wytoczę

Kabriolet czerwony

Benzyną pachnący i skórą

I będzie naprawdę bosko

Po mieście Cię

Przewiozę


 

A może nawet łódkę kupię

Z pękatymi żaglami

I z radiem w kabinie

Ze wszystkim co trzeba

I będzie naprawdę bosko

Gdy Cię nią

Przepłynę


 

Kiedy tak patrzę i widzę

Ten uśmiech co kwitnie

Na Twoich ustach

Powiem Ci jeszcze tylko

Że chciałbym mieć

Samolot

 

 

Dodaj komentarz