MĘSKIE SPRAWY

 

 

Obaj byli skrępowani

Nie wiedzieli co zrobić

Z rękoma

Stali naprzeciw siebie

W tym parku

Nad stawem

Mały chłopiec

I dojrzały mężczyzna

Ta sama krew

Tyle że nigdy dotąd

Się nie spotkali

Od teraz mieli być razem

Bo jakimś cudem

Łaskawy los

Wyeliminował

Okrutną matkę

Nie mogła już stać w progu

I histerycznym wrzaskiem

Nie mogła oskarżać

Ich obu

O wszystkie grzechy

Izraela

Od teraz mieli być razem

Mały chłopiec

I dojrzały mężczyzna

Ta sama krew

Te same oczy

Nareszcie się spotkali

W tym parku

Nad stawem

Piotrek jestem”

Chłopiec wyciągnął rękę

Stefan”

Ojciec podał mu drżącą dłoń

Usiedli na ławce

Mężczyzna zapalił

Papierosa

Chłopiec wyciągnął

Chleb dla kaczek

Które powoli

Zmierzały do brzegu

Masz samochód ?”

Spytał mały rzeczowo

Nie mam”

Musimy jakiś kupić”

Myślałem o dieslu”

Rzekł ojciec po chwili

Yhm”

Chłopiec nie miał zastrzeżeń

Gapili się na staw

Obaj kiwali głowami

I obaj byli

Bliscy płaczu

Czy to jest mój tata ?”

Pytały oczy chłopca

Więc to jest mój syn !”

Krzyczało serce ojca …

I ustalili

Że diesel

Byłby OK.

Dodaj komentarz