Damian to greckie imię
Znaczy „uzdrowiciel”
Był taki czas, że rodzice
Stanęli nad kołyską
Patrzyli jak chłopiec śpi
I przez chwilę byli dumni
I pełni nadziei
I niemal pewni
Że gdy mały wyrośnie
To dojdzie do czegoś
I że się nimi zajmie
Kiedy będą starzy
…
Potem było normalnie
Ojciec lał wszystkich
Jak leci
I czym popadnie
Damian bronił matkę
I siostrę
Choć rzadko dawał radę
Jeżeli nie uciekli
Obrywał najgorzej
Przynajmniej do swoich
Czternastych urodzin
Ale wtedy akurat
Stary wjechał do rowu
Ciągnikiem
I zginął
…
Rok później
W dzień ojca
Piętnastoletni Damian
Kompletnie pijany
Tłukł się po obejściu
I szukał siekiery
Matka z siostrą gdzieś poszły
Bo był agresywny
Niech idą
Kurwa
Gdyż jest taka sprawa
Kuzyn mianowicie
Co mieszkał za płotem
Ubliżył kiedyś ojcu
I wybił mu szybę
Za takie coś
Tylko śmierć
…
Damian nie miał nawet
Cienia wątpliwości
Sam wezwał policję
Powyłączał światła
I czekał z siekierą
Za regałem w sieni
Policjantka upadła
Brocząc krwią
Lecz policjant był szybszy
I w minutę było
Po sprawie
Nie udało się zdobyć
Broni
Ani radiowozu
Kuzyn
Co lżył ojca
Jeszcze pożyje
Choć plan był chytry
Wybacz tato
…
Teraz Damian siedzi
Jada regularnie
Uczy się zawodu
Lecz nadal
Nic z tego
Wszystkiego nie rozumie
A to są przecież…
Takie proste sprawy.
‘