Pismo się myli
Pismo prawdy nie mówi
Dzieło stworzenia nie jest skończone
a dzień siódmy
nie był zwieńczeniem procesu
lecz przerwą jedynie
Krótką chwilą wytchnienia
Bo potem był poniedziałek
Świat wszedł na obroty
i dalej kręci się sam
Ale dusze ?
O ile wyjaśniono nam
dokąd idą
to jednak nie wiemy
skąd się biorą
Skąd wyłażą
szeregami
miliardy całe
Jedna za drugą
A każda przecież
funkiel nówka
Nieśmigana
Bo duszy nie można zafasować
To nie żołnierski płaszcz
co właśnie wrócił z pralni
Nie można jej nabyć
w komisie
dostać w spadku
ani wygrać w karty
I dusza to nie konopia
Nie wysieje się sama
Dusze trzeba stwarzać
Jak symfonie
Lub
jak poematy
I Pan
dnia ósmego
wziął się za kreowanie
dusz
I w pocie czoła
tworzy je do dziś
Wciąż nowe
Stworzył moją
I Twoją
I jej …
.