Pisać mogę jedynie
wiodąc żywot próżniaczy
snując się po nocach
dnie spędzając w szlafroku
Pisanie to zajęcie
które bezwzględnie wymaga
zawziętości w nieróbstwie
i wytrwałości w lenistwie
Daję radę
lecz jak długo wytrzymam?
Problem w tym
że choć na tej ulicy
jest kilkadziesiąt skrzynek na listy
listonosz
złośliwie
wrzuca te wszystkie rachunki
akurat do mojej
A ja pisać mogę tylko
wiodąc żywot próżniaczy
czyli jako utrzymanek
dziedzic fortuny
stypendysta
lub posiadacz szczęśliwego
losu na loterii
Ponieważ żadna z tych opcji
nie wchodzi w rachubę
(niektóre wręcz zaległy
w odległych krańcach kosmosu)
znalazłem się w sytuacji
można powiedzieć…
trudnej
Stąd moja propozycja
Niech pan wyda tę książkę
i dzielimy się kasą
Trzy czwarte dla pana
Jedna czwarta dla mnie
Dziesięć procent ?
Pięć chociaż
To będzie bestseler…
Halo?
Halo?
Haaaalo?
…