WIECZÓR NA WODZIE

Okazało się

że wszyscy palimy

„Camele”

Na stole leżały teraz

trzy takie same paczki

Wziąłem pierwszą z brzegu

„Te są moje ?” – spytałem

Korina oparła łokcie o blat

zbliżyła swą twarz do mojej

tak blisko

że gdybym wysunął język

dotknąłbym nim

czubka jej nosa

„Tu na barce – powiedziała – nie ma moje, twoje”

„Tu się nie używa

zaimków dzierżawczych”

„Z jednym wyjątkiem” – powiedział Dick

„To jest MOJA żona”

i rozdzielił nas

stawiając na stole

flaszkę whisky

i szklanki

,

Dodaj komentarz