Wróciłem do hotelu
i zjadłem kolację
Potem jak zwykle
zamówiłem kawę
i przeglądałem anonse
w „De Telegraph”
Jeden nich głosił
„BRUTALNEGO BARMANA ZATRUDNIMY”
Śmiałem się
Wyobraziłem sobie
jak może wyglądać pub
którego właściciel
poszukuje brutalnego barmana…
Tymczasem kelnerka
podeszła od tyłu
otarła się o mnie biodrem
i postawiła na stole
tacę z kawą
Spojrzała na mnie jakoś
szczególnie
Pewnie dlatego
że akurat się śmiałem
A może dostrzegła we mnie
jakąś zmianę ?
Miałem dziś przecież spotkanie
z Aniołem
„Długo zostaniesz w naszym hotelu ?” – spytała
„ Wygląda na to
że spędzę tu resztę życia ” – powiedziałem
„To dobrze
Bo wiesz …
ja tu zawsze jestem”
Uśmiechnęła się
poprawiła włosy
i poszła sobie
Patrzyłem za nią
kiedy tak szła kręcąc tyłkiem
i dostrzegłem w niej kobietę
Nie była w moim typie
ale zdałem sobie sprawę
że lubię kiedy to właśnie ona
ma zmianę
To miasto jest pełne
dojrzałych
mądrych kobiet
takich
co raczej wiedzą
czego chcą
i wiedzą jak o to zabiegać
zachowując klasę
Mogła zaproponować
że pokaże mi miasto
lecz pewnie by nie chciała
włóczyć się ze mną
po knajpach i zabytkach
Mogła zapytać czy z nią pojadę
na targ serowy do Alkmaar
ale po co właściwie
mieli byśmy tam jechać ?
Mogła ocierać się o mnie
przy każdej okazji
lecz szkoda na to czasu
Ona po prostu powiedziała
że zawsze tu jest
Zwróciła moją uwagę na to
że oboje tu jesteśmy
Oboje samotni
I że można by z tym
coś zrobić.
.