AMSTERDAM LOVES YOU III

Wróciłem do hotelu

i zjadłem kolację

Potem jak zwykle

zamówiłem kawę

i przeglądałem anonse

w „De Telegraph”

Jeden nich głosił

BRUTALNEGO BARMANA ZATRUDNIMY

Śmiałem się

Wyobraziłem sobie

jak może wyglądać pub

którego właściciel

poszukuje brutalnego barmana…

Tymczasem kelnerka

podeszła od tyłu

otarła się o mnie biodrem

i postawiła na stole

tacę z kawą

Spojrzała na mnie jakoś

szczególnie

Pewnie dlatego

że akurat się śmiałem

A może dostrzegła we mnie

jakąś zmianę ?

Miałem dziś przecież spotkanie

z Aniołem

Długo zostaniesz w naszym hotelu ?” – spytała

„ Wygląda na to

że spędzę tu resztę życia ” – powiedziałem

To dobrze

Bo wiesz …

ja tu zawsze jestem”

Uśmiechnęła się

poprawiła włosy

i poszła sobie

Patrzyłem za nią

kiedy tak szła kręcąc tyłkiem 

i dostrzegłem w niej kobietę

Nie była w moim typie

ale zdałem sobie sprawę

że lubię kiedy to właśnie ona

ma zmianę

To miasto jest pełne

dojrzałych

mądrych kobiet

takich

co raczej wiedzą

czego chcą

i wiedzą jak o to zabiegać

zachowując klasę

Mogła zaproponować

że pokaże mi miasto

lecz pewnie by nie chciała

włóczyć się ze mną

po knajpach i zabytkach

Mogła zapytać czy z nią pojadę

na targ serowy do Alkmaar

ale po co właściwie

mieli byśmy tam jechać ?

Mogła ocierać się o mnie

przy każdej okazji

lecz szkoda na to czasu

Ona po prostu powiedziała

że zawsze tu jest

Zwróciła moją uwagę na to

że oboje tu jesteśmy

Oboje samotni

I że można by z tym

coś zrobić.

.

Dodaj komentarz