CHYTRY PLAN

 

Przyjdzie taki czas

że nie da się inaczej

Wszyscy się tego

boimy

Ja jednak mam

chytry plan

by nie zostawić po sobie

śmieci

by nikt inny

nie musiał się zmagać

z moją starością

50 kg

tyle trotylu

musiałbym wziąć

na swoją łódź

Tydzień czasu

i parę butelek dobrej whisky

tyle mi potrzeba

by znaleźć

odpowiednie miejsce

gdzieś w mało uczęszczanym

zakątku oceanu

na jego środku

lub na północnym krańcu

gdzie Grenlandia straszy chłodem

a woda jest

przelodowata

Tam mógłbym w końcu

odetchnąć

Mógłbym posłuchać raz jeszcze

jak Miley Cyrus

śpiewa „Lilac Wine”

(bo niech mnie diabli

nikt nie zaśpiewał tego lepiej)

i pogodzony z nocą

obłożony kostkami

TNT

jak klockami Lego

mógłbym

wreszcie skrzesać

tę zbawienną iskrę

To dobry plan

To cholernie dobry plan

Boję się jednak

że i to zawalę

Skoro nie wiedziałem

jak ułożyć sobie życie

to gdzież bym śmiał

sądzić

że będę potrafił

ułożyć sobie

śmierć

.

 

Dodaj komentarz