EBBA

 

Odprowadziła mnie przed dom

Pożegnałem się z nią

wsiadłem na rower

i ruszyłem

Raptem coś zgrzytnęło

i spadł łańcuch

Nagle utraciwszy opór

zrobiłem jeszcze kilka

obrotów pedałami

i stanąłem

Zsiadłem z roweru

przerażony

spojrzałem na łańcuch

potem na Ebbę

i udając trwogę

zawołałem

Mój pojazd zepsuty !

Będę musiał zostać

na tej planecie

na zawsze !”

Wtedy się roześmiała

Śmiała się tak szczerze

i tak perliście

że odjęło mi mowę

Tak może się śmiać

tylko spełniona

kochana

kochająca

spokojna o przyszłość

kobieta

Zdaje się

że niewiele takich kobiet

spotkałem

w moim kraju

.

Dodaj komentarz