„Boga nie ma” – obwieściła Korina
„Skąd wiesz ?” – spytał Dick
„Wiem”
„To chodź”- powiedział stanowczo
i wyciągnął ją na pokład
„Patrz” – wskazał na niebo
A niebo tego wieczoru
było wyjątkowe
tak cudne
że sam zaniemówił
zdumiony widokiem
milionów gwiazd
Stali tak oboje
z otwartymi ustami
Trzymali się za ręce
Piękni
Rozkołysani
Nietrzeźwi
„Widzisz ?” – szepnął cicho
„Jest pałac
musi być Król”
.