DUCH WIGILIJNY

 

To się zdarzyło tylko raz

Zapalałem świeczki na parapecie

za moimi plecami

podawano do stołu

W ciemnym oknie widziałem

odbicie

rodziny człowieczej

owe trzy serca

które

prócz mego własnego

biją we mnie

.

 

 

 

 

I nagle poczułem

za tą zimną szybą

tuż przy mnie

lecz po drugiej stronie

obecność

To nie był złodziej

bo pies nie zaszczekał

a czujki nie zapaliły

halogenów na tarasie

Ta obecność nie ziała

agresją

czy chęcią zysku

nie pałała żadnymi

żądzami

ani strachem

bił od niej jedynie …

smutek

.

 

Już wiedziałem

Jestem niemal pewien

że kiedyś

w dalekiej przyszłości

to właśnie ja

sam

stanę pod tym oknem

zajrzę do wnętrza

tego domu

i uronię

łzę

.

 

Zdmuchnąłem zapałkę

odwróciłem się

„Najważniejsze

najlepsze

dzieje się właśnie teraz” – powiedziałem

„Nie wolno nam tego

przegapić…”

„Otwieramy prezenty ?!” – zawołała dziewczynka

klaszcząc w dłonie

Moja Królewna

jest mała

ale bystra

Ona to wszystko

też wkrótce

zrozumie

.

 

Dodaj komentarz