KOŚCIOŁY KRASNOJARSKA I CAŁEGO ŚWIATA

 

– Kto to, wujku ?

– To Żydzi. Idą do synagogi

– Czy oni są głupi ?

– Nie. Dlaczego ?

– Gdyby byli mądrzy poszliby do cerkwi. Jak my.

– Nie patrz w okno, Wowka. Tu popatrz. Na ten obraz na ścianie. Co widzisz ?

– Rodzina ?

– Rodzina. W kuchni. Matka się krząta przy piecu. Coś gotuje…

– Chyba smaży

– A ta czarna kropeczka, ten mały punkcik na powale, to jest wyobraź sobie … mucha

– Mucha ?

– Mucha, Wowka

– Ta kropeczka to mucha ?

– Nie inaczej

Dla tej muchy matka to „wielka czarna plama

od której lepiej się trzymać z daleka

lecz owad wie

albo czuje

że kobieta za chwilę

uchyli pokrywę

wiaderka na śmieci

Mucha tylko na to czeka

nerwowo zacierając odnóża

A tutaj

o

kotek

Przeciąga się pod stołem

Spogląda na matkę z podłogi

Dla niego z kolei

matka to „pani

Kot miauczy

Miaaau

To może oznaczać

„miseczka pełna mleczka”

albo „drapanie po brzuszku”

Kot wie

że dostanie i jedno i drugie

A ta mała dziewczynka

jeszcze dobrze nie chodzi

Trzyma się nogi stołu i coś do matki mówi

Dla niej to jest

po prostu „mama

Magiczne słowo, Wowka

mama

Kiedy dziewczynkę coś boli

lub gdy ją wystraszy

zły sen

albo czupurny kogut w ogrodzie

to woła „mama !

i wszystko mija

i wszystko znowu jest dobrze

– Coś ona trzyma w dłoni. Ta dziewczynka.

– To chyba … laleczka

Mała woła matkę

bo myśli o zabawie

A ten tutaj to urwis

taki jak ty

może starszy trochę

Pewnie lubi się uczyć

jak ty

Lubi chodzić do szkoły

Odrabia lekcje przy świeczce

Dla niego matka to „matuchna

Pookładała mu książki

kolorowym papierem

pozszywała zeszyty

i wypastowała buty

by jutro wyglądał jak trzeba

Chłopiec bywa krnąbrny

lecz kiedyś zostanie lekarzem

i z pewnością to wszystko doceni

No i ojciec

rzecz jasna

Siedzi rozparty przy stole

i nabija fajkę

Właśnie wrócił z roboty

i czeka na obiad

Dla niego matka to „żona

Ktoś kto z nim zostanie

gdy dzieci wyjdą z domu

Ktoś z kim się związał

na zawsze

i kto go nie opuści

aż do śmierci

Przy tym matka jest jeszcze młoda

ojciec spogląda na nią…

e… mniejsza o to

W każdym razie

chłopcze

na tym starym obrazie

nieznanego malarza

matka jest centralną

postacią

Bez niej

nie było by domu

albo by był

ale pusty i zimny

jak polna droga w październiku

jak naga skała przy morzu

lub jak samotny meteor

zagubiony w kosmosie

Ona ten dom wypełnia

Ona ten dom stanowi

Każdy w tej chacie

wie o tym

choć każdy inaczej

matkę widzi

inaczej do niej przemawia

inaczej ją zapamięta

Lecz jakby jej nie widziano

jakby jej nie nazwano

matka w tym domu

jest jedna

I tak właśnie

chłopcze

dokładnie tak samo

jest z Bogiem

.

 

Dodaj komentarz