W DECHĘ

 

 

 

Człowiek

dla swej wygody

zbudował aksamitne szezlongi

chesterfieldzkie sofy

kryte miękką skórą

fotele w klasie biznes

we wnętrzu „Dreamlinera”

i łóżka z materacami

w cenie samochodu

Lecz nie wiedzieć czemu

jeden sprzęt

codziennego użytku

nie został doceniony

oparł się inwencji

i od zarania dziejów

nie oferuje niczego

poza płaską

twardą deską

z drewna lub z plastiku

ewentualnie z klapą

Dlaczego?

Przecież ledwie

godzina mija

na tym marnym siedzisku

najwyżej dwie godzinki

i muszę rezygnować

z lektury

albowiem krzyż mnie boli

i drętwieją mi nogi

A potem się narzeka

że taki jeden z drugim

przy książce

usiedzieć nie potrafi …

.

Dodaj komentarz