I po co te kwiaty ?
Przychodzić na pogrzeb człowieka
który targnął się na życie
to bolesna ironia
to jakby kto przyzwoitości
dał w twarz
„ Znałem go od takiego…”
„Równy chłop”
„Przyjaciel”
„Kto by pomyślał”
Cóż
bądźmy szczerzy
mówienie „przyjaciel” o człowieku
który właśnie się zabił
to świętokradztwo
to kłamstwo
i smutny paradoks
bo jeśli faktycznie tak było
jeżeli to był
nasz przyjaciel
to jak do cholery wyjaśnić
dlaczego przyszliśmy
o te parę dni
za późno ?
.