gdy zostałem sam
całkiem pewien
że nikt mnie nie widzi
że nikt nie wejdzie do pokoju
znienacka
że nie ma tu kamer
ani nic takiego
pozwoliłem sobie na zachowanie …
powiedzmy trochę dziwne
otóż najpierw
odchyliwszy się w fotelu
próbowałem sobie postawić
linijkę na czubku nosa
jak cyrkowiec
lub jak pięciolatek
a potem
potem było gorzej
o Matko
gdyby się wydało …
bo potem
nerwowo nasłuchując
kroków w korytarzu …
napisałem wiersz
tak
gdyby mnie ktoś przyłapał
nie potrafiłbym się
wytłumaczyć …
.