MARTWIĘ SIĘ O CIEBIE, SYNU

 

 

Powiadasz że miłość

przyjaźń i

ta cała wiara

to tylko chemia

i prąd elektryczny

mówisz że Chopin

jest na dobrą sprawę

tym samym co bębny

Zulusów

że człowiek w swej istocie

to prosty

białkowy robot

duperela

nic więcej

i że ogarnia Cię nicość

„Jaki to ma sens?” – pytasz

drżącym głosem

a ja milczę

jak nigdy dotąd

milczę

wpatrzony w puszkę piwa

.

Dodaj komentarz