Mógłbym być
kierownikiem zmiany
w supermarkecie
dystrybutorem w hurtowni
albo cieciem na giełdzie
kwiatowej
mógłbym być królem
pieczarek
trzęsącym rynkiem grzyba
mieć kaczą fermę
hurtownię łożysk
tocznych
czy jakąś posadę
w magistracie
w szkole
na kolei
ja jednak jestem zbyt miękki
i strasznie się przywiązuję
nie potrafię się rozstać z ołówkiem
nawet
gdy zostanie mi z niego
centymetrowy ogryzek
a może raczej
szczególnie wtedy
(mam je wszystkie)
ciężko mi rozstać się z tramwajem
którym przejechałem
więcej niż dwa przystanki
i nie znam nikogo
innego
kto by używał Windowsa
98
dlatego uznałem
że lepiej być
pisarzem
albowiem pisarz to facet
sprzedający ludziom
rzeczy
które i tak na zawsze
pozostaną
jego własnością
.