OKNO

W lichej

niewykończonej chałupie

pod lasem

gdzieś na Podkarpaciu

leżał inwalida

młody człowiek

który kiedyś nietrzeźwy

rozbił się na motorze

i teraz poruszał tylko głową

a i to z największym

trudem

jedyną osobą

która się nim zajmowała była

dwunastoletnia dziewczynka

córka jego brata

tylko ona jedna

przychodziła do niego

w tym ciemnym pokoju na poddaszu

nikogo innego nie widział

przez ostatnie trzy lata

z nikim innym nie zamienił słowa

„Ale mam radio – mówił

gadam do radia

panie redaktorze

znam na pamięć wszystkie

nasze piosenki

i niektóre angielskie

Marzenia ?

cóż

mam jedno marzenie

bo to okno tutaj…

nieduże

jedyne w tym pokoju

wie pan

widzę przez nie

czubek drzewa

i kawałek nieba

chmury

czasem ptaki

lecz mój brat podobno

chce dom rozbudować

i wtedy to okno

mi chyba zamuruje

tak bym chciał żeby nie

Boże

żeby okno nie …

Nie wiem

jak to się skończyło

ten reportaż widziałem

wiele

wiele lat temu

byłem wtedy jednak

i jestem do dzisiaj

wstrząśnięty

rozdarty

do głębi poruszony

losem człowieka

i nie chodzi o tego

młodego inwalidę

on ze swoim życiem

zrobił co chciał

ale nawet wtedy

miał swoje radio

i to swoje okno

ja wówczas byłem 

i jestem do dzisiaj

zdruzgotany widokiem

tej umorusanej dziewczynki

która weszła do izby

z talerzem zupy

i prześcieradłem na zmianę

lecz widząc kamerę

natychmiast uciekła

uznałem wtedy

i myślę tak do dzisiaj

ze zobaczyłem Anioła

lecz jej los niestety

był już wtedy

przesądzony

obawiam się że dziś

pracuje ponad siły

nic od niej nie zależy

ma gromadkę dzieci

i męża pijaka

co bije nie gorzej niż ojciec

a ona

tak jak ją uczono

pewnie nie skarży się na nic

ani na nikogo

od samego początku pogodzona

z tym

że jej radio

milczy

a okna

wszystkie

zostały zamurowane

.

Dodaj komentarz