Po zimie
spędzonej w moim pokoju
aloes jakby się skurczył
i stracił kolory
więc dziś rano
tak jak stał
z donicą
wyniosłem go na taras
w pełne słońce
Z początku
chyba go bolało
lecz potem upiwszy się światłem
był wielce rad
i wesół
Wiosna
wiosna – powiadam !
Sąsiad zawisł na parkanie
„Twój kot przyłazi do mnie”
i sika w moje rabatki ! ” – woła
kurdupel
jestem pewien że stoi
na kosiarce do trawy
„Pogadam z nim jak wróci” – obiecuję
Wiosna
wiosna – powiadam !
„Jaja sobie robisz ?” – pyta sąsiad
„Nic z tych rzeczy
Dziś jest Noc Walpurgii
na wydmach przy zatoce
na niebosiężnym stosie
spłoną zimowe zatargi
dym przegoni złe duchy
stańmy ramię w ramię
w blasku ogniska
jak Wikingowie z dziada pradziada
z czaszką piwa w łapie
i zaśpiewajmy z innymi…
Våren
våren – säger jag !”
„Ty nie jesteś Wikingiem” – mówi
„No to będę
już po czwartym piwie”
„Ale … z dziada pradziada ?”
„To
po ósmym”
„Jesteśmy umówieni… !”
Aloes tryska zielenią
Wiosna
wiosna – powiadam !
.