Mały chłopiec biega po supermarkecie
i krzyczy
maaamaaa !
rzecz jasna mama się znajdzie
już ją słychać gdzieś
między regałami
blondyna z ochrony też ma sprawy na oku
będzie OK
lecz malec
jeszcze o tym nie wie
diabli wzięli heroizm
i naturalną u chłopców
dumę wojownika
cóż z tego
że pokonał smoka
latał w kosmos
i kosił zastępy…?
to wszystko nic
w porównaniu z tym teraz
łzy jak grochy
ciekną mu
po czerwonej ze strachu buzi
posikał się w porcięta
nie może złapać powietrza
teraz już trudno zrozumieć co krzyczy
biegnie jakby płonął
sam we wszechświecie
jest czystą bezradnością
samotnością
i strachem
a ja wiem
że bez względu na to
jak dobrze gram twardziela
tak właśnie
dokładnie tak bym wyglądał
gdybyś mnie
opuściła
.