Kiedy się okazało
że ma czerniaka
spanikował
„Ale jak to ? – myślał
Boże !
a te wszystkie wiersze
te nie napisane… ?
tyle jeszcze miałem…
tyle miałem jeszcze …
muszę nabrać powietrza
pełne płuca
pełne serce
i czaszkę po brzegi
ustrój nadąć
do rozpuku
i rozdmuchać ten płomień
nim na zawsze zgaśnie
niech buzuje
niech bucha
dawać mi tu laptopa !
ołówek !
cokolwiek !
krwią na drzwiach będę pisał
jeśli zajdzie potrzeba… !
* * *
Ile…
ile mi czasu zostało
doktorze
bym mógł
bym zdołał jeszcze
to wszystko z siebie … ?
„Dużo” – powiedział lekarz
„dużo
to była zwykła brodawka
tutaj są wyniki …”
* * *
„O czym myślałeś
przez tę krótką chwilę
kiedy byłeś pewien
że umrzesz na raka ?” – spytała
„O Tobie
kochanie
o Tobie i o dzieciach…
rzecz jasna” – odrzekł
dziwnie jakoś
zmieszany.
.