Helena jest w zasadzie bezdomna
sypia po znajomych
lub w wynajętych pokojach
rzeczy trzyma po ludziach
w moim garażu na przykład
jakimś dziwnym trafem
znalazły się jej stołki
z IKEI
puchowa kołdra w zielonym plecaku
i duża żeliwna patelnia
ze szklaną przykrywką
wiecznie zimna
nieużywana
bezpańska
kiedy ją kupowała
myślała zapewne
o tych wszystkich ludziach
którym kiedyś będzie
smażyć jajka
mąż
córka
syn
jeszcze jeden syn…
tymczasem
jakoś się nie spełniło
czas jakoś tak uciekł
między palcami
a dla siebie samej
jajek się nie smaży
nie na tak dużej patelni
w każdym razie
bo jakiż to ma sens …
cholera
jestem zdruzgotany
bo ta jej patelnia
w tym moim garażu
(zważywszy również na to
że prawie się nie znamy)
to strasznie smutna rzecz
chyba najsmutniejsza
jaką od lat
widziałem.
.
.