Mój telefon poleciał jak pocisk
i wyrżnął w ścianę garażu
potem wirował na płycie podjazdu
niczym stuknięty bąk
sypiący dookoła
plastikowym złomem
trzy uderzenia młotkiem
załatwiły sprawę
ale zaczął się palić skubany
i kartę sim diabli wzięli
znowu
najgorsze że dzieci
widziały to w kamerach
monitoringu
a myślałem że jestem sam
podobno owego wieczoru
pokazywały sobie ten film
jak jaki horror
z wypiekami na twarzach
najmłodsze płakało
masz rację
masz rację
ale co ja mam zrobić
z tym testosteronem
nie jestem już młody
skończyłem z dawnym życiem
lecz nie da się zgarnąć lawiny
do futerału po okularach
nie można zamknąć burzy
w klatce dla kanarka
wybaczcie
tak strasznie mi teraz
głupio …
gdybym mógł cofnąć …
tak strasznie mi …
ale …
no co jest z tym laptopem … ?
no co to się tak muli … ?!
klik… klik… klik…
noż kurwa …
!!!
dawać mi tutaj
ten młotek z garażu !
.