WYPADEK

 

 

Kiedy stolik się zachwiał

nie miałem czasu do namysłu

musiałem coś ratować

wybrałem laptopa

dureń

mój kubek do kawy

ten z kaczuszkami

trzasnął o posadzkę

i nie rozsypał się na kawałki

ale pękł na pół

tak jak na przykład pęka

nadzieja

przyjaźń

albo serce

zawsze dwie równe

połówki

dla oka da się to złożyć

lecz jest nie do użycia

i nic już nie będzie jak przedtem

kawa już zawsze

będzie smakować inaczej

Boże…

resztki cukru szklą się na posadzce

jak łzy

co ja teraz pocznę ?

co ja narobiłem ?

bez tego cholernego laptopa

nic by się nie zmieniło

moje wiersze byłyby równie

kiepskie jak dotychczas…

bez mojego kubka

tego z kaczuszkami

będą jednak zapewne

smutniejsze

.

Dodaj komentarz