Kula był pierwszym w tym mieście
właścicielem amstafa
Kula był twardy
szalony
miał łeb na karku
i miał parę w łapie
kleiły się do niego
kobiety
i nawet dzielnicowy
miał dla niego
coś w rodzaju
respektu
Kula mógł mieć to miasto
u stóp
ono się o to prosiło
pragnęło jeść mu z ręki
lecz on ni stąd ni zowąd
założył rodzinę
znalazł pracę na poczcie
i teraz robi co może
by wychować dzieci
na ludzi
trzy razy w tygodniu
wozi córkę na lekcje
fortepianu
zmęczony po nocnej zmianie
czeka na krześle
w korytarzu
przysypia
i wzdryga się zawstydzony
gdy zdarzy mu się zachrapać
miasto niepocieszone
i pijane z rozpaczy
musiało sobie poszukać
jakichś innych idoli
gdyż Kula całkiem świadomie
wybrał
tę trudniejszą
drogę
.