GABINET OSOBLIWOŚCI

 

Trochę tak się czuję

jakbym trzymał w dłoniach

drogocenną

porcelanową wazę

o ściankach nie grubszych

niż kartka papieru

i zamiast ją oglądać

unosić do światła

zamiast ją kontemplować

obtańcowywać w zachwycie

ja zamieram w bezruchu

sparaliżowany

kruchością jej materii

i nie robię nic

prawie nie oddycham

najchętniej bym ją wstawił

do kuloodpornej gabloty

i niech tam spoczywa

nieruchoma

w mroku

stracona dla światła

i stracona dla świata

lecz według mnie bezpieczna

i niech porasta kurzem…

trochę tak się czuję

jakbyś mnie nie rozumiała

pewnie się wyrażam

zbyt zawile

lecz ja Ci tylko próbuję

opisać

co tak często

zupełnie bez sensu

robimy

i czego nie robimy

z naszym życiem

.

 

Dodaj komentarz