Minimum godzina
tyle muszę dać z siebie
każdego wieczoru
w tempie które ona dyktuje
bez żadnego respektu
dla mojego wieku
i bez żadnej troski
o moje serce
45 minut
to dla niej za mało
spać potem nie może
i bywa rozdrażniona
a więc godzina
minimum
każdego wieczoru
bo jest młoda
bo w głowie jej szumi
bo patrzy mi w oczy z wyrzutem
jeśli nie daję rady
i bywa smutna
nadludzkim wysiłkiem woli
spinam się w sobie
w końcu jestem twardym
facetem
przymykam oczy
i myślę o tym
że kiedy już dojdziemy
oboje nas czeka nagroda
dla niej miska karmy
dla mnie szklaneczka whisky…
ja chyba zaczynam lubić
te nasze wieczorne
spacery
.