Staram się jak mogę
i nic
im bardziej się staram
tym bardziej nic
minuta mija
za minutą
wydaje się
że już jestem blisko
że teraz…
że już…
i nic
cholera
może to ten stres
a może alkohol…
tak mi przykro
to mi się już zdarzało
będzie trzeba odpuścić
łeb nakryć poduszką
i spać
może rano…
tej nocy w każdym razie
nie dam rady skończyć
tego wiersza
.