Mógłbym się pomodlić
o wygraną
w totolotka
jestem dobrym człowiekiem
Pan Bóg mnie wysłucha
„NIECH MA” – raczy powiedzieć
„DAJCIE MU
TE PARĘ BANIEK W SOBOTĘ
NIECH MA …”
„Ależ Panie” – odezwie się na to
Anioł
Główny Księgowy
„Przecież według planu
w sobotę ma wygrać Jankowski
ten z Wrocławia
jego życie dzięki temu
ma się odmienić
małżeństwo przetrwać
dzieci pokończą studia
a jego suczka
ma przejść operację
i żyć jeszcze co najmniej
pięć lat
mam mu to wszystko zabrać
i dać… Wesslingowi ?
skrzywdzimy Jankowskiego ”
„NO TO JANKOWSKIEMU
DAMY ZA TYDZIEŃ” – powie Pan
„Kiedy to… Bednarkowa
z Trójmiasta
ma wygrać za tydzień
i wtedy…”
„TO WYGRA ZA DWA TYGODNIE !”
„To będzie za późno
zdruzgotana biedą
po pijaku
spowoduje wypadek
i pójdzie siedzieć
i już nigdy więcej
nie zagra
w totolotka …”
„DOBRA !” – zawoła Pan
masując sobie skronie
„NIC NIE RÓBCIE ZATEM !”
„ No a ten… Wessling ? ” – zapyta księgowy
nieśmiało
„WESSLING SRESSLING !
CHOLERA !” – zagrzmi Jego Doskonałość
„ON NIECH SIĘ LEPIEJ WEŹMIE
ZA JAKĄŚ UCZCIWĄ ROBOTĘ … !!!”
no
tak że ten…
tak to widzę …
i wolę siedzieć
cicho
wolę się nie rzucać
w oczy
.