Skaliste zbocza gór
są tutaj skute
lodowatą bielą
a głębia zatoki
to osobliwy
czarny kryształ
ta czerń
i ta biel
są nieskazitelne
i ostateczne
w sposób
cisnący łzy do oczu
i zapierający dech w piersi
arcypiękne
zamieram
w pełnym tego słowa znaczeniu
zamieram
obawiam się czasem
że w tym niemym zachwycie
mogę całkiem odlecieć
i zamienić się w myśl
oto Królowa Śniegu
lodowatą dłonią
zamyka mi oczy
i znikam…
lecz w tym krajobrazie
jest coś jeszcze
szczegół
który mnie jednak trzyma
przy zdrowych zmysłach
to ukryta wśród drzew
mała
czerwona
chatka myśliwska
smuga siwego dymu
z komina
światło lampy w oknie
i ślady psa na śniegu…
ta myśliwska chatka
to Ty
.