PRZYPOWIEŚĆ O SENSIE ŻYCIA

 

W pewnej górskiej osadzie, gdzieś na krańcu świata, żyli dwaj bracia, bliźniacy.

Od najmłodszych lat wypasali owce, spędzali noce pod gołym niebem, przyglądali się gwiazdom i dumali nad losem i nad przeznaczeniem.

I nad sensem życia.

Mieli wiele pytań i żadnych odpowiedzi, co bardzo ich frustrowało.

Kiedy ich rodzice zmarli bracia sprzedali stada i obejście, mieli bowiem chytry plan.

Postanowili, działając wspólnie, wydrzeć światu tajemnicę istnienia.

Jeden z nich udał się do pobliskiego klasztoru, w którym zebrano tysiąc najważniejszych książek świata. Został mnichem i zabrał się za lekturę tych ksiąg.

Były to mądrości wschodu i zachodu, święte pisma wszystkich możliwych religii, atlasy, dzieła historyczne, encyklopedie, słowniki, testamenty mędrców, astronomów, świętych i filozofów, a nawet książka kucharska.

Jak szybko obliczył przeczytanie tych dzieł , z uwzględnieniem czasu potrzebnego na notatki i refleksję, miało mu zająć około czterdziestu lat.

Drugi z braci poszedł w świat.

Wziął pieniądze na drogę, lecz go oszukano i omal nie stracił życia.

Wiódł żywot próżniaczy, to znów ciężko pracował, ożenił się i miał syna.

Gdy jego syn dorósł i mógł zająć się matką ruszył w dalszą drogę.

Okrążył świat trzy razy, spróbował wszystkiego, zdobył majątek i potem go stracił.

Obcował z królami i żył wśród żebraków.

Nie było na świecie pieca, z którego by nie spróbował chleba.

Nie było ludzkiej doli i niedoli, której by nie doświadczył.

Potem wrócił tam skąd wyszedł.

Bracia bliźniacy, obaj już bardzo starzy, wdrapali się na połoninę, na której za młodu

wypasali owce.

– A więc przeczytałem wszystko – powiedział pierwszy.

– A ja byłem wszędzie i wszystko przeżyłem – odrzekł drugi.

– Wiesz już zatem, jaki jest sens życia ? – spytał pierwszy

– Nie mam zielonego pojęcia, a ty ?

– I ja nadal nic nie wiem i niczego nie rozumiem.

Rozpalili ognisko i zaparzyli herbatę.

Leżeli w miękkiej trawie i przyglądali się gwiazdom, dumając nad losem i nad przeznaczeniem.

I nad sensem życia.

Mieli wiele pytań i żadnych odpowiedzi.

Milczeli, odnalazłszy błogość w harmonii wszechświata.

Herbata smakowała wybornie, a niebo tej nocy

było piękne jak nigdy.

.

 

Dodaj komentarz