Nim Cię poznałem
zjechałem kawał świata
widziałem cuda
i rozmaite dziwy
widziałem soczyste winnice
na południowym stoku
niebosiężnej góry
której szczyt spowijały
śniegi
i widziałem glony
które to sprawiały
że nocą
północne morze
falowało w zielonej poświacie
niczym ocean nie z tej ziemi
widziałem setkę koni w galopie
i porcelanową figurkę Buddy
całą czarną od świeżo wyklutych
maleńkich tarantuli
widziałem cuda
i rozmaite dziwy
a jednak…
jakbym nic nie widział
albowiem
cóż warte są olśnienia
jeśli nie masz do kogo
zawołać : „Popatrz !”
co znaczą uniesienia
jeśli nie ma przy Tobie
drugiego serca
co rezonuje w zachwycie
zanim Cię poznałem
zjechałem kawał świata
i
nic nie widziałem
.