DEPRESJA II

Nie znam Cię

a widzę

jak z zamkniętymi oczyma

kołyszesz się na krawędzi

chyba nie zdaję sobie sprawy

jak to boli

i ile

trzeba Ci było znieść

nim do tego doszło

nawet nie śmiem zgadywać

chcę Ci tylko powiedzieć

że z głębi

najczarniejszego kosmosu

usłyszałem dziwne

bolesne westchnienie

tam jednak jest Ktoś

lub Coś

i martwi się o Ciebie

tak

właśnie o Ciebie

otwórz oczy

rzuć ten sznur

żyj

a wkrótce się przekonasz…

ten wiersz nie powstał

przypadkowo

.

Dodaj komentarz