WIELKANOC W SKOLIMOWIE

domaktorawskolimowiecd

 – 

 

W tej kobiecie kochałem się na zabój

piersi tamtej wciąż jeszcze

śnią mi się po nocach

a z tą

minąłem się pewnego razu

w wagonie „Warsu”

zapach jej perfum

pamiętam do dziś

to były boginie

a on

miał je wszystkie

i jeździł niebieskim fiatem

125

z PEWEX-u

on był bogiem

jego autograf dla wielu

wart był tyle co życie

dziś

przy wielkanocnym stole

drżącymi dłońmi

zgarniają okruszki z obrusa

i nieśmiało proszą

o więcej światła

Olimp w rozsypce

lecz to nie ich mi żal

to mnie samego mi szkoda

moi bogowie powoli

odchodzą

a ja

nie znalazłem

i nigdy już nie znajdę

im równych

.

.

.

.

.

.

.

.

.

foto za : garnek.pl

 

Dodaj komentarz