Gdybym był ochroniarzem w tym sklepie
to pewnie bym myślał
że ci mężczyźni
wynoszą coś pod pachami
ramiona im sterczą na boki
tak bardzo
że aby się minąć
między regałami
muszą stawać bokiem
inaczej kolizja
źle ubrani
źle ostrzyżeni
z zaciętymi twarzami
każdym krokiem
każdym spojrzeniem i gestem
dowodzą
że jednak są lepsi
że lepiej się znają
więcej dźwigają
i dłużej tak mogą
wkładają do wózka
cztery słoiki ogórków
choć potrzebują jednego
ale te są ostatnie
więc tak
„i co mi zrobisz
uju” ?
a przy nabiale stoją
królowe
Polski
Skandynawii
świata
i w ogóle kosmosu
są tutaj tylko z nudów
są tutaj przez przypadek
żebyś se nie pomyślał
tylko na chwilę
łaskawie
zeszły z tronów
scen
piedestałów
źle ubrane
ufarbowane
z zaciętymi twarzami
każdym krokiem
każdym spojrzeniem i gestem
dowodzą
jak bardzo są warte
swych mężów
jak bardzo ich mężowie
są warci
ich
i jak to wszystko wokół
wraz ze mną
jest mało warte
nawet gdy lśni skąpane
w blasku
który od nich bije
suchy makowiec
biała kiełbasa
niezapłacony parking
a zaraz po wyjściu ze sklepu
fajeczka
chodnik zajęty
dym w moją stronę
„i co mi zrobisz
uju” ?
nic ci nie zrobię
bo co ja mogę ?
napisać smutny wiersz ?
przechodzę przez ulicę
idę do Araba
Żyda
Nigeryjczyka
samego Lucyfera
puszka coli jest wszędzie
taka sama
choć tu i ówdzie
ta cola
dziwnie trąci
goryczą
.