Trzeba o piątej rano
wejść na nagą
nadmorską skałę
rześkie powietrze w płuca
wtłoczyć
i skoczyć
w zimną toń wbić się strzałą
dłońmi sięgnąć dna
patrzeć
jak szorstki piasek
przelewa się między palcami
jak muszelka opada wirując
niczym płatek białej
oceanicznej róży
trzeba się zdziwić
zachwycić
i trzeba pomyśleć :
”oto planeta
właśnie jej dotknąłem”
.