TRADYCJA I OBYCZAJ

 

 

TRADYCJA I OBYCZAJ 

 .

Bywało

że ojciec lał mnie w złości

czym popadnie

kiedyś dostałem w twarz

cymbałkami

polała się krew i do dziś

dzwoni mi w uchu

nie

nie miałem żalu

poza tym był przecież

ok

inaczej nie potrafił

jego także bito

czym popadnie

ci których bito

biją

ci których głaskano

głaszczą

to takie oczywiste

lecz ja jestem mądrzejszy

ja wiem więcej

jeżeli kiedyś

w złości

podniosę rękę na chłopca

to dopiero wtedy

tylko wtedy

gdy będzie ważył tyle

przynajmniej tyle

co ja

jedynie tak się godzi

i tego się trzymam

tak że wiesz…

synu

jedz

jedz chłopcze

rośnij

chcesz jeszcze jednego

burgera ?

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

mal: TADEUSZ MAKOWSKI „Dwoje dzieci z psem” 1932

Dodaj komentarz