NIE BĘDĘ NA POGRZEBIE, ALE TOAST WZNIOSĘ

 

 

Nigdy żeś się nie zbłaźnił

Kenneth

nie zabiłeś człowieka

nie zdradziłeś ojczyzny

ani swojego Boga

kimkolwiek On był

nigdy z powodu

finansów

nie byłeś zmuszony

zrezygnować z czerwonego

kalifornijskiego wina

Twoi synowie są silni

pewnie dzierżą stery

i mają te Twoje

świdrujące oczy

wszyscy trzej

a ich matka

może pójść dokąd zechce

lecz ona widzi dla siebie

tylko jedną drogę

tę którą Ty

odszedłeś

takie piękne życie

Kenneth

taka zacna

śmierć

jakże się cieszę

Przyjacielu

.

Dodaj komentarz