Winiłem siebie
mój przyjacielu
że nie dałem rady
cię upilnować
ja
taki duży
silny
wspaniały
ja
człowiek wszechmogący
zawiodłem nas obu
a ty
do końca lizałeś
moje dłonie
merdając ogonkiem
próbując mnie
pocieszyć
ty
taki mały
pocieszny
głupiutki
twój psi żywot
to było mgnienie
dziękuję że dane mi było
być przy tym
.