
_
Jeden za drugim
pogodzeni ze światłem
lub nie
wstają od ogniska
i odchodzą w ciemną noc
znikają między drzewami
we mgle
i zapada cisza
a ja wciąż walczę
dmucham na gorące
dorzucam do ognia
wzbijam snopy iskier
lękam się tej ciemności
za plecami
rozpaczliwie się trzymam
tego wątpliwego
blasku
jedynej rzeczy
jaką znam
boję się tej ciemności
za plecami
i trochę zazdroszczę
tym co odeszli
cokolwiek tam jest
oni
mają już To
przed sobą
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
fot: „Black and White Forest” – painting by Don Bowling