
ROCZNIK 2000
_
Emila to trochę szkoda
wielki chłop
łagodny
nieśmiały
ojciec mu doradził
żeby został księgowym…
a ty co byś wybrał ? – spytano
nie wiem – odrzekł
i wzruszył ramionami
wiele razy
raz za razem
niczym smutny
zrozpaczony przedszkolak
Dawida przyjmą do armii
tyle że na testach
wyszło
że może być jedynie
kierowcą w transporcie
dobre i to – powiedział
„za mundurem panny sznurem”
hehe
poprawił grzywkę
i zmarkotniał
nie mówili już nic
jeszcze tylko
uścisk dłoni
i pójdą
każdy w swoją stronę
szukać szczęścia
miłości
i nadziei
choć z góry wiadomo
jak to się zazwyczaj
kończy
ich ławkę
tę przy boisku do kosza
już zajęli chłopaki
z młodszego
rocznika
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
fot: Akash Kataruka „empty bench”