– Lepiej odejdź
odejdź
co ty tu w ogóle robisz
dziewczyno ?
ja się czuję
jakbym w szopie na węgiel
więził Rajskiego Ptaka
nigdy nie spotkałem kobiety
piękniejszej od Ciebie
przysięgam
ty lepiej leć
fruń
szybuj pod niebiosa
z równymi sobie
z białymi smokami
i z aniołami
przecież najwięksi herosi
będą Ci jedli z ręki …
– Kto ?
Adonis z tytanowym sześciopakiem ?
Apollo z oczami jak niebo ?
Herkules z torsem ze stali ?
czy hebanowy John
z tęgim
mocarnym pytonem
u pasa ?
wszystkich ich miałam
jak tylko chciałam…
– A gruby milioner
co by Ci wyspę kupował
na każde urodziny
albo atol ?
– Miałam i jego
– No a… książę
na białym rumaku ?
– Tych było ze czterech
i teraz już wiem że wolę
każdego ranka
budzić się obok kogoś
kto kiedy już skończy kaszleć
będzie miał coś ciekawego
do powiedzenia
kto mnie oczaruje
promieniem słońca złapanym
w karafce z wodą
i kto wie
że przechadzka to po czesku
„procházka“
a „sokol stěhovavý”
to wędrowny sokół – najszybsze zwierzę świata
a kiedy będzie mi smutno
i sama nie będę wiedziała
co mi jest
to Ty będziesz wiedział
i mi powiesz
i jakoś temu zaradzisz
nigdy więcej
nie będę się bała
nigdy więcej
nie będę się chować pod kocem
i płakać w poduszkę
Ty zadbasz
bym nie musiała
przytulisz mnie do serca
tak zwyczajnie
bez napinania klaty
a poza tym…
wiesz…
straszny tu masz bałagan
ktoś to powinien posprzątać
ktoś musi podlewać kwiaty…
– Hmm
no cóż…
zostań zatem.
.