NOC POETÓW

NOC POETÓW

Staruszek przystanął

i wyjął słuchawki z uszu

w sodowym świetle latarni

wyglądał jak Ezra Pound

jak ktoś kto zna wszystkie cytaty

i zawsze ma wiersz w zanadrzu

„Ach

to ty – powiedział

słyszałem o tobie

widywano cię w świetle księżyca

nad zatoką i w porcie

z Bullmastiffem i z kotem

to doprawdy niezwykłe

a zatem

ty naprawdę istniejesz

bo wiesz

ja czasem o tobie

pisałem”

skłoniłem się lekko

a on się uśmiechnął

i trącił palcami rondo

mokrego od deszczu

kapelusza

i poszliśmy

każdy w swoją

stronę

każdy w swoją

ciemność

obaj z zalążkiem nowego

wiersza

kiełkującego gdzieś z tyłu

głowy

w sodowym świetle latarni

wirował majowy

deszcz

.

Dodaj komentarz