
_
Pod rozłożystym kasztanem
bukszpan wieczniezielony
rachitycznym krzewem
wyrósł dziko
chwycił się korzonkiem
grudy nadziei
i trwa
to drzewo go ochroni
przed gwałtowną ulewą
by jak sucha słomka
nie spłynął z potokiem
nagle wymyty
ze snu
to drzewo
gdy przyjdą upały
zbierze w swej koronie
krople rannej rosy
potem sypnie na glebę
życiodajną wilgocią
i bukszpan będzie pił
i bukszpan będzie żył
choć trawy wokoło
spłowieją
to drzewo go milcząco
osłoni
przed palącym słońcem
i właśnie takim byłeś
ojcem
teraz dopiero
rozumiem
.