
.
Powoli odkładam narzędzia
strzepuję pył z fartucha
tę kawę z dzbanka na piecu
zdążę dopić
a potem
z wolna
po cichu
stanę przy drzwiach
szeroko rozłożę ramiona
ten warsztat jest Wasz
powiem
ten warsztat jest teraz
Wasz
.

.
Powoli odkładam narzędzia
strzepuję pył z fartucha
tę kawę z dzbanka na piecu
zdążę dopić
a potem
z wolna
po cichu
stanę przy drzwiach
szeroko rozłożę ramiona
ten warsztat jest Wasz
powiem
ten warsztat jest teraz
Wasz
.
❤
PolubieniePolubienie