BOHATER

.

Gy opuszczałem ten kraj

przed laty

sprzedał mi konserwy

i chleb na drogę

i pojechałem

zacisnąłem zęby

zakasałem rękawy

padłem na kolana i wstałem

ogniem i toporem

wytyczyłem szlaki

zdobyłem obcy półwysep

zwycięzylem wrogów

których języka wtedy nie znalem

posadziłem tam swoje

drzewo

wyryłem swe imię na skale

i wróciłem

bogaty

czerstwy i śniady

z zarostem twardym

od morskiej soli

wróciłem

niezłomny

poorany bliznami

z tym błyskiem w oku

wróciłem

a On

był tu przez cały ten czas

siedział na kasie

i robił swoje

był tu

przez cały ten czas

i robił

co do Niego należy

i sprzedał mi dzisiaj

butelkę wody

i czarę pokory

bo nie wiem

przysięgam że nie wiem

kto tu do kurwy nędzy

naprawdę jest

bohaterem

.

Dodaj komentarz