.

To miasto dziurawe i szare
żegnało się ze mną przed laty
niczym pijana matka
„a jedź i nie wracaj
wszędzie będzie ci lepiej
napisz czasem
lecz nigdy
nie przywoź tu swoich
dzieci…”
w tym mieście znużonym i szarym
za każdym rogiem
czaiła się zawsze
porażka
opresja
i smutek
dziwny smutek
i to jest akurat to
co znam
czym przesiąkłem
com zabrał ze sobą
i z czym wracam
bo wracam
bo inaczej nie umiem
bo jednak
gdzież będzie mi
lepiej ?
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
fot: Julianna Swirska