W „MARIOLCE” JEST TERAZ APTEKA

_



A pamiętasz Janysa?
kiedy w mieście zjawiał się Janys
plac Kilińskiego zamierał
dzielnicowy brał chorobowe
a żołnierze w popłochu
zbierali czapki i znikali
lecz my
byliśmy niezłomni
broniliśmy się śmiechem
“Mariolka” była nasza
paliliśmy “Klubowe”
i nigdy
z nikim
się tak nie śmiałem
w “Mariolce” jest teraz apteka
muzyka wciąż
przecieka Ci przez palce
ja mam coraz więcej
nienapisanych powieści
ze Skanör do Cancún
jest 8667 kilometrów
chyba się już raczej
nie spotkamy
Przyjacielu
w “Mariolce” jest teraz apteka
ale
pieprzyć to…
nigdy
z nikim
się tak nie śmiałem
.
.
.

.

.

.

Dodaj komentarz